Erotyk
                                                                      dla...

    Za oknem letni deszcz... Krople dzwoniące o szyby i szum wiatru wygrywają
cichą melodię. A myśli błądzą, biegną gdzieś daleko, do Ciebie...
    Zamykam oczy i widzę Cię - stoisz przede mną, spoglądasz roziskrzonymi
oczyma, po czym spuszczasz wzrok, lekki uśmiech pojawia się na Twych ustach.
Podchodzę powoli, niespiesznie... już jestem przy Tobie. Wyciągam dłoń, chcę Cię
dotknąć, muskam Twoje włosy, pałające policzki, przeciągam palcem po pełnych
wargach...
    Podnosisz wzrok a ja tonę w Twoich oczach, wyciągasz do mnie ręce, a ja
zamykam Cię w mych ramionach tak spragnionych objęć, drżę, czuję Twoje drżenie,
kiedy wtulasz się we mnie... Moje wygłodniałe usta odnajdują Twoje, zupełnie
same, pocałunek delikatny niczym muśnięcie skrzydłem motyla staje się coraz
głębszy, gorętszy, namiętny...
    Czas dawno już wstrzymał swój bieg. Jesteś tylko Ty, tylko moja, tylko dla
mnie - i ja, tylko Twój, tylko dla Ciebie. Liczy się tylko ta chwila, tylko my
dwoje...
    Odchodzę o krok i patrzę na Ciebie, wzrokiem jakże innym niż zwykle. Wstyd i
niepewność spadają z nas i stajemy przed sobą niczym Adam przed Ewą. Chłonę Cię
spojrzeniem, a chcę chłonąć całym sobą, widzę pragnienie w Twoich oczach i
podchodzę znów, obejmuję, pieszczę rozpalone ciało, całuję łapczywie, pragnę do
bólu...
    Dłońmi i ustami odkrywamy się nawzajem, szepcząc, dotykając, pieszcząc...
Nie wypuszczając się z objęć, ani na chwilę... Wreszcie nasze ciała splatają
się, stają się jednym, krzyczącym namiętnością...
    A kiedy przychodzi spełnienie, jest jak gwałtowna burza na morzu rozkoszy,
po której znów nadchodzi ciepły, letni deszcz... I nie ma już nic, tylko my
dwoje, tak blisko, najbliżej, zawsze...

                                                        Omega Red, 10 maja 2004

[Powrót]